Jak z obrazka, czyli makijaż na wesele

pedzle-do-makijazu

Malując się na wesele, najlepiej przetestować makijaż. Tylko wtedy jest gwarancja, że twarz nie wyjdzie ani blado, ani nie będzie przerysowana jak u klauna.

Przygotowanie

Najlepiej wcześniej wykonać próbę i zobaczyć, jak prezentuje się wybrany makijaż na wesele. Do tego potrzebny jest czas i spokój oraz  zgromadzone potrzebne akcesoria. Tydzień przed ślubem trzeba zrobić regulację brwi, by dzień przed ślubem samodzielnie dokonać korekt pęsetką.

Cera i podkład

Makijaż na wesele to nie tylko kredka i błyszczyk. Na początek trzeba korektorem zatuszować niedoskonałości, następnie nałożyć podkład. Musi być dobrany do koloru cery i dobrze matować. Jednocześnie ma być na tyle lekki, by nie sprawiał wrażenia „maski”. Trzeba pamiętać, że twarz kończy się na linii włosów i pod brodą i uważać, by linia zakończenia fluidu nie była jak „odcięta”.

Jeśli wyjątkowo cera jest opalona, koniecznie trzeba sprawdzić, czy dotychczas używany puder pasuje kolorem.

Kolory

Oko maluje się etapami – oba równolegle na zasadzie „raz jedno, raz drugie”. Nakładanie cienia zaczyna się od wewnętrznego kącika oka i przesuwa się stopniowo na zewnątrz. Na cienie kładzie się eye liner i tusz na rzęsy. Brwi można pociągnąć specjalnym tuszem, a cienką kredką delikatnie dorysować zakończenia. Pomalowane oczy można utrwalić specjalnym utrwalaczem: działa jak lakier, a spryskane pomalowane powieki nie rozmażą się pod wpływem temperatury i oko nie będzie „spływać”.

 

Szminka i róż

Usta należy obrysować konturówką poczynając od środka górnej wargi – najlepiej ton-dwa ciemniejszą niż pomadka. Tego dnia można sobie pozwolić na pomadki błyszczące, z dużą ilością pyłku, szczególnie na dolnej wardze.

Makijaż na wesele można wykończyć różem na policzkach, a twarz przypudrować – zwłaszcza nos o brodę, by nie błyszczały w świetle lamp.

 

Test wytrzymałości

W ślubnym makijażu dobrze jest „przechodzić” cały dzień, by zobaczyć, jak długo się utrzyma i ocenić jego słabe punkty. Dobrze jest poprosić zaprzyjaźnionego profesjonalnego fotografa o małą sesję zdjęciową, by zobaczyć, jak wychodzi na zdjęciach i w razie potrzeby dokonać poprawek.

Dodaj komentarz